|
Dominika z Cortland Manor
(28-09-2004)
Właśnie minął pierwszy miesiąc mojego pobytu w Stanach Zjednoczonych. Szkolenie w Nowym Jorku pozwoliło mi poznać wiele osób z całego świata, natomiast pierwsze tygodnie spędzone z moja host family utwierdziły mnie w przekonaniu, ze przyjazd tutaj był bardzo dobrym pomysłem! Dziękuję, ze mi to umożliwiliście!!!
Moja host family jest bardzo mila. Opiekuje się 2 dziewczynkami, 5 i 9 lat, które traktują mnie jak członka rodziny i spędzają ze mną dużo czasu. Z rodzicami nawiązałam dobry kontakt i jak dotąd nie było jeszcze miedzy nami żadnych konfkiktow i nieporozumień. Sa wyrozumiali i bardzo mi pomagają zaklimatyzowac się w nowym środowisku, (co nie jest takie łatwe zważywszy na ogromne różnice, które istnieją miedzy życiem w USA i Polsce). Choć jestem tu dopiero miesiąc udało mi się już zwiedzić Manhattan (Statue Wolnosci, taras widokowy na Empire Sate Building, Chinatown, Rockeffeler Center czy Central Park), bylam tez z host family w New Jersey na tamtejszej plazy i kąpałam się w oceanie! Poznałam tez wiele osób mieszkających w okolicy, w tym liczna grupę Polaków, dzięki czemu nie nudzę się w weekendy. Od tygodnia uczęszczam tez na kurs j. angielskiego a także na zajęcia sportowe, które wypełniają mi wolny czas.
Mój dzień rozpoczyna się o 6:30. O 7:00 budzę dziewczynki, pomagam im się ubrać i uczesać, robię im śniadanie i lunch do szkoły. Ok. 8:00 przed dom zajeżdżają autobusy, które zawożą Samanthe i Paige do szkoły. Po wyjściu dziewczynek sprzątam ich pokoje oraz łazienkę, a na godz. 9:00 jadę na kurs językowy. Kurs kończy się o 12:00, wiec po powrocie do domu mam czas na zrobienie prania, wstawienie zmywarki czy umycie podłogi w kuchni. Ok. 15:00 dziewczynki wracają do domu, wiec moim zadaniem jest podać im cos do jedzenia, przypilnować, by odrobiły lekcje, a następnie pobawić się z nimi. Niemal codziennie po południu którąś z dziewczynek ma zajęcia pozalekcyjne (scauting, taniec, gimnastyka), wiec odwożę je w odpowiednia miejsce i przywożę z powrotem do domu. O godz. 18:00 przygotowuje dzieciom kolacje, a po posiłku nadchodzi czas kąpieli, oglądania TV i czytania książek. Mój dzień kończy się ok. 19:30, po powrocie do domu rodziców. Wieczorami mam czas dla siebie. Dni mijają mi b bardzo szybko, a każdy przynosi ze sobą nowe doświadczenia. Naprawdę cieszę się, ze mogę tu być!
|